JAROCIN

Festiwal
strona glowna
Wywiady
spis

Marek Piekarczyk
M. Piekarczyk (Jesien 2000).
Fot. Grzegorz K Kluska

***
.

SPECJALNIE DLA JAROCIN-FESTIWAL.COM

Marek Piekarczyk - TSA


WYWIAD 1

Marek Piekarczyk opowiada o Jarocinie 1981. O tym jak poznal TSA, ktorzy wtedy wystepowali jeszcze bez wokalisty.
Wywiad podarowany SPECJALNIE dla Jarocin-Festiwal.com przez Marcina Gajewskiego, dziennikarza pisma Tylko Rock.

Wywiad z roku 2000. Do odsluchania jako plik Real Audio.
Sluchaj tego!Marek Piekarczyk o Jarocinie 1981.
Program do odsluchania znajdziecie na www.real.com.


WYWIAD 2

Marek opowiada o polskim rocku, Jarocinie i TSA
Wywiad z wrzesnia 2000.

- Powiedz, jak wspominasz czasy "przed Jarocinami" i boomem rockowym przelomu lat 70/80... Miales swych ulubionych wykonawcow polskich?

- "Przed Jarocinem "...Hm...To byly durne czasy dla rock and rolla w Polsce. Mielismy (fani R&R) do dyspozycji radio czyli Trojke i czasem cos puszczali w jedynce, oraz "wygladzona" telewizje, albo Festiwale opolskie, gdzie kazano Skaldom obciac wlosy przed wystepem...jednym slowem -rozpacz! Nie bylo mowy o czyms takim, czym stal sie potem... Jarocinski Festiwal. No moze... Fama w Swinoujsciu . Tam sie dzialy podobno dziwne rzeczy, ale nie nie bylem tam ani razu. Niestety.

Jezdzilem z zespolami, w ktorych amatorsko spiewalem. Byly to rozne przeglady z regulaminem typu: trzy piosenki: jedna zolnierska, druga ludowa, trzecia rosyjska, lub "zaangazowana" ( ja mowilem wtedy :"zagazowana"). W tej "zagazowanej" chodzilo przewaznie o to, zeby spiewac o tym jak zli Amerykanie morduja Wietnamczykow lub bija Murzynow.

Poniewaz wiekszosc popularnych piosenek bylo obrzydliwa, musialem sam pisac we wszystkich tych kategoriach swoje piosenki i tylko w ruskiej uzywalem jakiegos wiersza rosyjskiego - zeby bylo mniej klopotow. I bylo tak: " muzyka: Piekarkow, slowa np: Jesienin. Do dzisiaj pamietam moje "ludowe" piosenki, ktore podpisywalem: "autor nieznany".

Aha... na tych przegladach moje zespoly byly przewaznie dyskwalifikowane za moj sposob spiewania i wyglad (dlugie wlosy, duzy krzyz na szyi), przez co koledzy szybko rezygnowali z moich uslug, bo nie mogli ze mna zrobic kariery ( i... nie zrobili jej do dzisiaj! ).
W tamtym czasie, z polskich zespolow, w chronologicznej kolejnosci sluchalem : Skaldow, Niebiesko-czarnych, Testu, Breakout, Klan, Zdroj Jana, "Dzamble", "Romuald i Roman". A potem: "Bemibek", SBB no i od poczatku do dzisiaj... Czeslawa Niemena.

- Przypomnij kiedy PO RAZ PIERWSZY znalazles sie w Jarocinie... Czy byles jako widz, czy jako muzyk?

- Pierwszy raz bylem w Jarocinie na Wielkopolskich Rytmach Mlodych chyba w 1979 roku z zespolem "Biala 21" z Bochni. To byl moj zespol, ale nie zrobilismy specjalnego wrazenia na publicznosci. Pamietam, ze gwiazda byl wtedy zespol "Bank". W restauracji na rynku, przy herbatce, powiedzialem wokaliscie tego zespolu, ze nie umie spiewac (bylem wtedy wielkim fanem zespolu "Genesis" z Peterem Gabrielem jeszcze-) i ze niedlugo dowie sie jak powinno sie po polsku spiewac rocka, bo zaczne nagrywac i mnie uslyszy. Zrobila sie wtedy...awantura.

Po dwoch latach (przed tym, zanim poznalem TSA) przyjechal do Bochni menago "Banku", by mnie namowic do spiewania w tym zespole, ale dalem warunek: "zmiana tekstow oraz moje linie wokalne" i... sie odczepil.

Gdyby nie Festiwale w Jarocinie, nigdy nie mialbym szansy na zrealizowanie siebie takim, jakim jestem. To w Jarocinie pierwszy raz mialem potwierdzenie, ze moje marzenia o byciu soba i spiewaniu rocka w Polsce jest realne i to wlasnie tam mialo miejsce pierwsze urzeczywistnienie tego mojego marzenia. Moze to byly tylko przypadki, ale jakze skuteczne....

.
. .

Strona zrobiona przez W_MatNi+W_SiECi

.