FESTIWAL MUZYKOW ROCKOWYCH

JAROCIN

Festiwal
strona glowna
Wywiady
spis

***

KRZAK
Autor: Oficjalna

. SPECJALNIE DLA JAROCIN-FESTIWAL.COM:

LESZEK WINDER
(Krzak, Bezdomne Psy oraz jeden z organizatorow Festiwalu)

Leszek Winder. Fot. Archiwum M. Jacobsona
Leszek Winder kiedys.
Fot. Archiwum M. Jacobsona


Rozmowa z 5-04-2002


- Grales z Krzakiem na I Festiwalu w Jarocinie w 1980. Jak wspominasz atmosfere tego Festiwalu wtedy?

- Krzak zagral w Jarocinie tylko raz wlasnie wtedy 1980 roku. To bylo wszystko bardzo nerwowe. Wszystko przeroslo oczekiwania organizatorow. Wielokrotnie wiecej ludzi niz mogl pomiescic amfiteatr, zbyt slaba aparatura jak na te ilosc osob, za mala ochrona , czulo sie nerwowosc.... Ale to byl poczatek tego wielkiego festiwalu. Mysle, ze wtedy Walter Chelstowsk zdal sobie sprawe z czym ma do czynienia.

- Wiem, ze bardzo zaangazowales sie w organizacje imprezy. Jak do tego doszlo?

- Do Jarocina zaprosil mnie Walter Chelstowski. Zwrocil sie on do dziesieciu owczesnych leaderow rockowych o wspolprace i stworzyl z nich rade artystyczna. Bylem jednym z dziesieciu. Dwa lata potem Walter mial dosc.To tak najogolniej mowiac - mial swoje powody. Jego odejscie wiazalo sie z upadkiem festiwalu. Dla mnie Jarocin byl czyms wielkim. Mekka muzyki rockowej w Polsce. Raz w roku w socjalistycznej rzeczywistosci mialo miejsce cos takiego, ze ludzie z zachodu obracajacy sie w branzy muzycznej przecierali oczy ze zdziwienia. Inny swiat. inni ludzie. swieto muzyki......Bylo mi tego wszystkiego szkoda. Postanowilem walczyc o przetrwanie festiwalu......

- Powiedziales, ze Walter dobral sobie dziesieciu muzykow do tzw 'rady'. Kto jeszcze oporocz Ciebie sie tam znajdowal? I jak mniej wiecej przesluchiwano kasety wykonawcow?

- Kora, Holdys, Morawski, Skibinski, Martyna Jakubowicz, Ciechowski, Dudek, Jackowski, Andrzej Nowak. Najpierw sluchalismy okolo szesciuset kaset w Warszawie w domu Waltera. Potem juz w Jarocinie w JOK-u na zywo te wybrane zespoly z kaset. To byla mordega....

- Powiedz cos o wystepach solowych

- Pierwszy to byl koncert poswiecony pamieci Ryska Skibinskiego. Bylo to bardzo wzruszajace. Na srodku stal olbrzymi drewniany krzyz , palilo sie mnostwo swiec...Ten klimat udzielil sie wszystkim i muzykom i sluchaczom. Potem na dlugo stracilem zainteresowanie tzw. "Duza Scena". Tam byl festiwal , pogladow, upodoban muzycznych , scieraly sie grupy \punk i reszta swiata itd... Muzycy i kapele walczyly ze soba kto po kim ma wystapic , na jakim sprzecie itd..... Mnie juz wtedy teresowalo cos innego. Wtedy jeszcze nie mialo to nazwy i nie mialo to dla mnie znaczenia. Wiele lat pozniej zaczeto to nazywac rock progresywny itp...... Obok festiwalu w amfiteatrze, po zapadnieciu zmroku gralismy porywajace koncerty. Byli tam Kinior, Riedel, Skrzek i inni. Przychodzili tam ludzie zdecydowanie zainteresowani tylko muzyka. W nastepnych latach okazalo sie, ze sa tacy ktorzy przyjezdzaja tylko dla tych koncertow. TU BYL MOJ JAROCIN.

- Kiedys muzycy Krzaka zagrali wraz ze Skrzekiem i wyszla z tego plyta. Jak wspominasz ten koncert?

- Okolo 1984 r. zalozylem "Bezdomne Psy" - trio Winder, Kawalec, Giercuszkiewicz. Z tym zespolem nagralem wiele plyt z Jankiem Skrzekiem. Gralismy wlasnie na "malej scenie" w Jarocinie. Jednego wieczoru zagral tam znami Jozek Skrzek. Byl poruszony a my znim koncert byl naprawde porywajacy. Na drugi rok Skrzek przywiozl studio dla nagrania plyty. Zagralismy, nagralismy. Wyszlo dobrze , ale juz nie tak jak rok wczesniej. Jeszcze jeden dowod na ulotnosc sztuki jaka jest muzyka.

- W roku 1988 byles jedynym organizatorem Jarocina. Wiele osob oskarzalo Cie o bledy organizacyjne. Co mozesz z perspektywy czasu powiedziec na ten temat?

- W 1987 i 1988 bylem dyrektorem festiwalu w Jarocinie. Sprawami organizacyjnymi zajmowali sie menagerowie i robili to tak jak umieli najlepiej.Moja wina bylo, ze pracowalem z tymi a nie z tamtymi. Mniejsza o to w tej chwili. 1988 roku bylo tak jak co roku. Walka menagerow i muzykow by ich zespol lub zespoly zagraly na festiwalu. Zadne racje nie znajdowaly zrozumienia. Kazdy odrzucony staje sie smiertelnym wrogiem. Owszem potem przyjezdza na festiwal zobaczyc jak jest, podaje mi reke, a za plecami wszystko krytykuje. W 1988 roku zostala odrzucona scena Gdanska , ktora grala rok wczesniej. Pomimo to przyjechali. O tym jak na nastroje uczestnikow zarowno muzykow jak i widzow dziala pogoda mozna napisac ksiazke. 1988 caly czas troche padalo albo zaraz mialo padac, bylo zimno. Pamietam festiwale w Jarocinie slabsze programowo , na jednym przez caly pierwszy dzien nie dzialala aparatura naglosniejaca ale swiecilo slonce, bylo cieplo i przyjemnie nikt nie pamieta tych wpadek

- Kiedy byles w Jarocinie po raz ostatni? Kiedy grales po raz ostatni?

- Ostatni raz gralem wlasnie w 1988 r. Ogolnie atmosfera w 1988 byla ciezka i ponura. Kulawy grubas , portier w MDK nie chcial sie zgodzic na wczesniej ustalone proby zespolow. Musialem interweniowac u burmistrza. Wieczorem koncert na duzej scenie. Gralem w trio \Kawalec , Giercuszkiewicz , ja czulem, ze zagramy super koncert. Byl jeden wielki gwizd......... Zostalem na scenie sam , pomyslalem przetrzymam ich. Potem zobaczylem z boku sceny grubasa z MDK podskakiwal , smial sie , klaskal z radosci.... Zszedlem ze sceny.....
Potem bylem w Jarocinie pare razy ale juz nie gralem. Cieszylem sie, ze trwa ten festiwal. Pojawil sie Owsiak mysle, ze tam sie wiele nauczyl. Wrocil Walter Chelstowski byli inni az ktos zgasil swiatlo i wyszedl..... szkoda.

- Koncerty, jakich zespolow, pamietasz najbardziej z tych wszystkich Twoich wyjazdow do Jarocina?

- W Jarocinie grali prawie wszyscy obecni na rockowej scenie. Dzieckiem Jarocina jest np. Dzem. Pojawilo sie wiele zespolow i wykonawcow, ktorzy zablysli i za chwile zgasli. Taki zespol ktory zrobil na mnie wrazenie - niestety trwal krotko - to Sekiera. Ale bylo wiecej interesujacych zespolow....
Zawsze bede pamietal koncert Republiki. Bardzo chcieli zagrac. Nie potrafilem im odmowic, znalismy sie od dawna. Pod scena tlum punkow, agresja w wygladzie i zachowaniu. Na scenie calkowite przeciwienstwo. Jeden wielki gwizd, wyzwiska, cos leci na scene.... Wszedlem na scene, probowalem cos powiedziec .... na daremnie. Muzycy zeszli ze sceny. Zostal Grzesiu i stal tam 15 minut a moze dluzej. Byl caly mokry, obrzucony pomidorami, jablkami, workami z woda , opluty. Widzialem ich "przyjaciol", innych muzykow, technikow, ktorzy za scena cieszyli sie z tej sytuacji. Ciechowski stal w miejscu nieporuszony i patrzal w twarze swoim oprawcom. To bylo przejmujace. Ale pokonal ich wszystkich , bez slowa. Republika zagrala piekny koncert z wieloma bisami. Ci sami ktorzy bulgotali przed chwila nienawiscia teraz nosili by ich na rekach .......

- Powiedziales: "Zawsze bede pamietal koncert "Republiki" Bardzo chcieli zagrac. Nie potrafilem im odmowic , znalismy sie od dawna.". Czy to oznaczalo, ze w 1985 roku jakos decydowales o doborze zespolow? Pytam, bo wtedy Jarocin robil jeszcze Walter. Wiec ciekawi mnie podzial obowiazkow.

- Walter byl despota, ale chcial miec wytlumaczenie wobec muzykow. Mysle, ze dlatego chcial mnie miec u boku. Bylem od spraw artystycznych. Nikt nie zdobyl sie na to, zeby powiedziec Republice - panowie tu nie pasujecie te wasze ubranka i fryzury ... Czulo sie, ze wszyscy tak mysla. Ich menazer chcial, zeby tam zagrali a wlasciwie czemu mieli nie zagrac? Ciechowski pokonal te pare tysiecy ludzi. To byl piekny koncert po ktorym juz nikt nie mial watpliwosci. Wydaje mi sie, ze Republika unikala potem Jarocina.

- Czyli to byl - glownie - pomysl zespolu Republika, zeby zagrac w Jarocinie?

- W tamtych czasach i praktycznie do dzisiaj o losie muzyka a wlasciwie zespolu decydowal menager. To on decyduje gdzie bedzie koncert jaki bedzie nastepny , kiedy muzyk woci do domu. Republika miala wtedy bardzo "obrotnego" menagera. Byl naprawde dobry i wiele mu zespol moim zdaniem zawdzieczal. To on wydaje mi sie zalatwial ich koncert w Jarocinie. W tamtym czasie tak wiele sie dzialo, ze na niektore rzeczy nie zwracalem uwagi dlatego nie potrafie na to pytanie jednoznacznie odpowiedziec.

- Pamietam bodajze rok 1983, kiedy Republika miala zagrac i nie zagrala. Fani palili wtedy ich plyty. Pamietasz dlaczego nie dojechali?

- Publicznosc Jarocina byla zawsze mocno okreslona zarowno w pogladach muzycznych jak i w zachowaniu. Republika w tamtym okresie odwolywala sie do zupelnie innej grupy mlodych ludzi. Dotyczylo to glownie spraw poza muzycznych \wyglad - fryzury , ubior i zachowanie\ Nie wiem ale mysle, ze swiadomie unikali Jarocina. Ich koncert w Jarocinie byl swoistym wyzwaniem zreszta bardzo odwaznym. Ja wiedzialem i mysle, ze inni tez, ze nastwienie do Republiki bedzie delikatnie mowiac nieprzychylne tym bardziej wiedzial o tym Ciechowski. I co zrobil.... ? Wszedl w paszcze lwa.....

- Bodajze w 1983 lista wykonawcow byla imponujaca. Niestety zespoly topowe - takie jak m in Lady Pank, Lombard - nie zagraly, choc sa wymienione w folderze festiwalowym. Pamietasz szczegoly?

- Powiem otwarcie pamietam przepychanki "gwiazd" typu - ja po nim to nie wystapie albo moge tylko po 21 albo dzisiaj nie tylko jutro - smieszylo mnie to i stralem sie byc od tego daleko. Mnie interesowaly mlode kapele , czesto swietne , odkrywcze , swieze i niestety bez szans na kariere. Z gwiazdkami uzeral Chelstowski z Naglowskim i innymi organizatorami ....

- Podobno po roku 1983, Walter "obrazil" sie na topowe kapele, ze "olaly" Jarocin i nie zapraszal ich wiecej. Wyjatek stanowi chyba Republika. Jak to bylo?

- Kazdy kolejny festiwal to jak pamietam obawa organizatorow o frekfencje. Ten strach wyrazal sie checia zaproszenia duzej ilosci zespolow z topu. W rzeczywistosci bylo tak - co roku przyjezdzalo coraz wiecej ludzi i raczej szukali czegos swiezego i nowego niz zobaczenie gwiazdy ktora juz trzy razy grala w ich rodzinnym miescie. Wyjatek stanowil Rysiek Riedel i Dzem , ktory mogl grac przez caly czas trwania fetiwalu i wszyscy byli by zachwyceni. Mysle, ze w 1983 r Walter juz o tym wiedzial. Pojawily sie wyrafinowane i jednowydaniowe koncerty np. Niemen itp.....


Patrz rowniez: rozmowa z Andrzejem Ryszka (Krzak)

.
. .

Strona zrobiona przez W_MatNi+W_SiECi

.