"Muzyki rockowej nie można słuchać
siedząc w miękkim fotelu, w bamboszach i bez emocji..."

Z wywiadu TSA  dla tygodnika "Razem"

logo TSA czerwone

1980, 1981, 1982, 1983, 1984, 1985, 1986, 1987, 1988, 1989,
1990, 1991, 1992, 1993, 1994, 1995, 1996, 1997, 1998


1980

Zespół TSA powstał wczesną wiosną 1980 r. w Opolu jako "Tajne Stowarzyszenie Abstynentów" z inicjatywy gitarzysty Andrzeja Nowaka. Początkowo na próbach pojawiali się różni muzycy, jednak nikt nie został na dłużej. Po kilku tygodniach, w czerwcu tego roku, Andrzej zaprosił do współpracy Janusza Niekrasza, który grywał na swoim fender-basie jazzowe kawałki podczas licznych jam session w opolskim klubie "Arlekin". Na pierwszą próbę Janusz przyprowadził perkusistę Marka Kapłona. W próbach uczestniczył jeszcze jeden gitarzysta - Marek Raduli (obecnie Budka Suflera), lecz publicznie wystąpił w zespole tylko dwa razy. Pierwszy koncert TSA zagrało w opolskiej "Bursie", drugi w Kędzierzynie. W sierpniu wystąpili na warsztatach muzycznych w Głubczycach.
Późną jesienią Andrzej namówił do wspólnego grania gitarzystę Stefana Machela, z którym wspólnie uczyli się w Studium Kulturalno-Oświatowym. Jako kwartet zaczęli przygotowywać się do przeglądu grup rockowych w Grodkowie. Mimo że Andrzej zaczynał od bluesa, a pozostała trójka miała przygodę z jazzem, ich muzyczne fascynacje skupiły się wokół heavy metalu. Jednak tuż przed wyjazdem na przegląd z zespołu odszedł nagle Marek Kapłon, któremu wydawało się, że musi powrócić do grania jazzowych standardów. Mimo to - z przypadkowym muzykiem przy perkusji - na XI Muzycznej Jesieni Grodkowskiej TSA zajęło III miejsce, jak na ironię - ex aequo z nowym zespołem Marka. W nagrodę muzycy zostali zaproszeni do studia nagraniowego Rozgłośni Opolskiej Polskiego Radia. Na dziwacznej, czterogodzinnej sesji nagrali sześć utworów "na żywo". Nagrania te puszczono raz jeden w nocnym programie radiowym i schowano do szuflady.


1981

W styczniu 1981 r. TSA zagrało na równych prawach z uznaną już wtedy grupą MECH w finale koncertu eliminacyjnego do Młodzieżowego Przeglądu Piosenki "Toruń '81", który odbył się w Nysie. Wtedy pierwszy raz zobaczył ich na scenie wokalista z Bochni Marek Piekarczyk.
W marcu tego roku, gdy TSA przez tydzień "szlifowało formę" w Domu Pracy Twórczej w Międzybrodziu Bielskim, powrócił do zespołu Marek Kapłon. Przez następne dwa miesiące - regularne, wielogodzinne próby w opolskim klubie "Dworek". Gdy o zespole zaczęto w mieście mówić coraz częściej, z Estrady Opolskiej przyszło zaproszenie do udziału w koncertach węgierskiego SCORPIO. Był to maj 1981 r. Zagrali w Cieszkowicach, Krapkowicach i dwa razy w Opolu.

"Złoty Kameleon"

Miesiąc później Estrada obraziła się na muzyków, gdyż ci zamiast grać koncerty z czeskim zespołem KROKY woleli pojechać do Jarocina na II Ogólnopolski Przegląd Muzyki Młodej Generacji. Wcześniej wysłali tam swoją kasetę z nagraniami z opolskiego radia. Przegląd trwał akurat w czasie ich egzaminów w szkole muzycznej. Przyjechali więc do Jarocina jako jedni z pierwszych. Na próbę w Jarocińskim Ośrodku Kultury przytargali swoje Marshalle, czym zaskoczyli wszystkich. Swój wstęp do przeglądu rozpoczęli jednak od kłótni z akustykami: muzycy chcieli grać ostro i głośno, akustycy zgody na to nie wyrazili. Po próbie cała czwórka wróciła do Opola na egzaminy, następnego dnia byli już z powrotem. Na scenę weszli prawie z pociągu. I zaszokowali wszystkich.
Długie, rozwiane włosy, nagie torsy, krótkie dżinsowe szorty - tego wcześniej na polskiej scenie rockowej nikt nie widział. W ciągu półgodzinnego występu chłopcy z TSA porwali swoją prostą muzyką całą salę - 500 osób i drugie tyle przed budynkiem JOK. Jako jedyni - bisowali. Zwyciężyli jednogłośnie. "Złoty Kameleon" - jedyna nagroda imprezy przyznawana przez publiczność - należał do TSA. Młodym muzykom przyglądał się po raz drugi Marek Piekarczyk, który do Jarocina przyjechał z tarnowską grupą SEKTOR A. Zafascynowany autentycznością i ekspresją ich heavy metalowej muzyki postanowił do nich dołączyć. Wyczyn TSA przykuł także uwagę kolegi Piekarczyka, młodego poety i autora tekstów piosenek, Jacka Rzehaka, który wkrótce potem został managerem zespołu.

Debiut kwintetu

Debiut TSA jako kwintetu nastąpił na koncercie Muzyki Młodej Generacji w ramach Pop Session '81 w Sopocie. Grali w ulewie, bisowali trzy razy, a swoje uznanie wywrzeszczało dla nich siedem tysięcy fanów. To był początek ich wielkiej kariery. Wkrótce nawiązali współpracę z warszawską Agencją Koncertową PSJ, a Rzehak zaczął zdobywać swoje pierwsze menedżerskie doświadczenia.
Prezentacja pełnego programu nastąpiła 30 sierpnia 1981 r. na wrocławskim festiwalu "Rock na wyspie". Od września w działaniach organizacyjnych Rzehakowi pomagał plastyk Ryszard Piekarczyk, brat Marka. Zajął się sprawami dotyczącymi reklamy i oprawy koncertów. Dzięki niemu sprzedaż materiałów reklamowych TSA osiągnęła niespotykane na tamte czasy rozmiary. Pod koniec września w warszawskim klubie "Stodoła" zespół dał swój pierwszy solowy koncert. Na widowni, poczynania piątki muzyków obserwował przedstawiciel firmy fonograficznej "Tonpress".

Pierwszy singiel

W efekcie, 6 października TSA weszło do studia nagraniowego Zjednoczonych Przedsiębiorstw Rozrywkowych w Teatrze STU w Krakowie. W ciągu pięciu dni nagrali swój debiutancki singiel z utworami "Mass Media" i "Wpadka". Osiągnął on nakład 250 tys. egzemplarzy. 28 października TSA wystąpiło ponownie z pełnym programem w Warszawie, tym razem na scenie Sali Kongresowej w ramach Rock Jamboree '81, imprezy towarzyszącej festiwalowi Jazz Jamboree. Oglądało ich na dwóch koncertach ponad pięć tysięcy fanów. Listopad to też seria koncertów w Opolu, Kędzierzynie, Poznaniu, Płocku, Białymstoku, Hajnówce i znów w Warszawie. Za każdym razem koncertowe sale były przepełnione, zagrożony bywał sprzęt, a nawet zdrowie muzyków.

ROCKOWISKO w Łodzi

27 listopada zespół dotarł do Łodzi, gdzie odbywało się ROCKOWISKO '81 i jeszcze raz potwierdził swoją klasę. Najpierw zagrał w "swoim" dniu, a nazajutrz, jako jedyny, powtórzył występ na życzenie dziesięciotysięcznej widowni. W czasie łódzkich występów kręcono zdjęcia do filmu Michała Tarkowskiego pt. "Koncert".
Po tej imprezie nikt nie miał wątpliwości, iż w ciągu pięciu miesięcy od pojawienia się na scenie Jarocińskiego Ośrodka Kultury TSA zapracowało na miano największego odkrycia w polskim rocku. Nie bez powodu muzyków TSA nazwano prekursorami muzyki heavy metal w Polsce. Nikt przed nimi tak tutaj nie grał, a po nich byli tylko niedoskonali naśladowcy. Ich muzyka, pełna ekspresji, autentyzmu i luzu, grana z samej potrzeby grania, ostra i dynamiczna oraz teksty - zwierciadło odczuć tamtejszego pokolenia nastolatków, a do tego szokujący sposób bycia - to wszystko przyciągało do sal koncertowych tysiące młodych ludzi. Tak powstała największa legenda polskiego rocka.
Między 7 a 10 grudnia dokonano nagrań na drugi singel. Wybór padł na "51" i "Zwierzenia Kontestatora".
Koncertowa aktywność zespołu została przerwana 13 grudnia 1981 roku wprowadzeniem stanu wojennego.


1982

Początek 1982 roku zespół spędził na przymusowym odpoczynku. Mimo to, w ciągu całego roku zespół zagrał w Polsce ponad 200 entuzjastycznie odbieranych koncertów. Rozpoczął od Warszawy i okolic. Na początku marca - pierwszy objazd z koncertami po Śląsku, gdzie ogrywał już materiał na pierwszą dużą płytę. 15 marca występ w krakowskiej hali "Wisła" z zespołami KRZAK i LABORATORIUM.

Pierwsza płyta i koncerty...

20 i 21 marca 1982 r., w krakowskim Teatrze STU dokonano rejestracji koncertów, z których zremiksowano materiał na pierwszą płytę długogrającą "TSA LIVE". Fonograficzny debiut zespołu rockowego płytą "na żywo" zaskoczył wszystkich. Był czymś do tej pory w Polsce nie spotykanym. Socjalistyczne realia pozwoliły jednak na wydanie płyty dopiero na początku 1983 roku, w niewielkim, 200-tysięcznym nakładzie. "TSA LIVE" rozeszła się błyskawicznie, stając się nieosiągalnym w sklepach "białym krukiem". Natychmiast zyskała miano "Złotej płyty". Swoją siłą wyrazu - zważywszy na rok, w którym powstała - poraża do dzisiaj.
W okresie od kwietnia do czerwca TSA zagrało m.in. na Wybrzeżu Gdańskim, na Dolnym Śląsku i w namiocie Teatru STU w Krakowie, gdzie 18 czerwca występ zespołu został zarejestrowany przez Krakowski Ośrodek TV. Niestety - po obróbce - zamiast na ekrany telewizorów, trafił na półkę. W lipcu zespół zagrał w Toruniu, Bydgoszczy, Szczecinie, Świnoujściu, Gorzowie Wlkp., Zielonej Górze, Koszalinie i Kołobrzegu.
26 sierpnia - po roku od debiutu - TSA wystąpiło jako zaproszony gość w koncercie finałowym III Ogólnopolskiego Przeglądu MMG w Jarocinie z jednoczesną rejestracją koncertu dla Programu III Polskiego Radia. Byli już zespołem wielkiego formatu, profesjonalnym i dojrzałym. Byli gwiazdą, bez której żaden liczący się festiwal rockowy po prostu nie mógł się odbyć. Po Jarocinie, 12 września, zagrali w Jeleniej Górze w ramach imprezy "Kart rock". Dalsza trasa to Polska centralna. Podczas koncertu w warszawskim klubie "Riwiera-Remont" nagrano dla Pr. III PR utwór "Trzy zapałki".

... oraz nagrania

W dniach 5-8 października w studiu KAW w Warszawie nagrano singel z utworami "Na co cię stać" i "Nocny sabat". Był on zapowiedzią płyty długogrającej "TSA" i początkiem współpracy zespołu z nowym fonograficznym wydawcą - polonijną firmą Polton.
10 października zespół zagrał we Wrocławiu - z zespołami DAKTYL I CROSS, później w Lublinie i okolicach. 30 października na łódzkim Rockowisku'82 TSA wystąpiło dla 10-tysięcznej publiczności, będąc widowiskową kulminacją festiwalu. Oprócz materiału z płyty "LIVE" zespół przedstawił nagrania z przygotowywanej nowej płyty. Po Rockowisku muzycy pojechali do domów odpocząć przed sesją nagraniową. Mieli na to aż... dwa tygodnie.
Sesja nagraniowa longplaya "TSA" odbyła się między 15 a 27 listopada w studiu KAW w Warszawie. Wiadomo było, że nagrywanie płyty studyjnej jest znacznie trudniejsze od rejestracji płyty koncertowej, gdzie nieczysto zagrany akord "przykryją" oklaski publiczności. Jednak gdy w końcu listopada realizatorzy zaczęli zgrywanie materiału, muzycy nie kryli swojego zadowolenia. Oprócz utworów na płytę zarejestrowano również dla Poltonu piosenkę "Marsz wilków", która znalazła się na ścieżce dźwiękowej filmu "Akademia pana Kleksa". Po sesji zespół ruszył w dalszą trasę koncertową zamykając rok występami na Podkarpaciu, w Elblągu i Słupsku.
Oprócz wielu koncertów, TSA udzieliło w 1982 roku setek wywiadów, kolejne utwory docierały do pierwszych miejsc list przebojów ("51", "Trzy zapałki", "Zwierzenia kontestatora"). Utwór "51" przez 9 tygodni znajdował się w pierwszej dziesiątce Listy Przebojów radiowej "Trójki", przez trzy tygodnie będąc numerem jeden. Po każdym koncercie entuzjastycznie o zespole wypowiadała się prasa, ogromnym powodzeniem cieszyły się materiały reklamowe projektowane przez Ryśka Piekarczyka. Wielką pracę organizacyjną nad koncertami wykonywał także sztab ludzi z Jackiem Rzehakiem na czele. Muzycy zaś walczyli z własnymi słabościami, wynikającymi z życia w podróży wciąż "z tymi samymi twarzami", z potwornym niekiedy zmęczeniem oraz... z cenzurą, która nie zezwalała na prezentację ich muzyki w telewizji. Wyjątkiem była jesienna prezentacja krakowskiego koncertu zarejestrowanego w namiocie Teatru STU.
W okresie od marca 1982 do września 1983 r. Andrzej Nowak, Janusz Niekrasz i Marek Piekarczyk brali w wolnych chwilach udział w muzycznym przedsięwzięciu Zbigniewa Hołdysa pt. "I Ching". Efektem tego jest dwupłytowy album pod tym samym tytułem, na którym oprócz nich zagrało kilku innych polskich rockmenów.


1983

Morderczy maraton koncertowy po całej Polsce i prezentacja koncertu w telewizji zaspokoiły zainteresowanie publiczności fenomenem TSA. W nowym - 1983 roku - propozycje występów zaczęły topnieć. Rynek nasycił się - paradoksalnie - jeszcze przed wydaniem płyt "LIVE" i "TSA". Mimo to TSA zagrało jeszcze kolejnych 50 koncertów.
Prawie równo rok po nagraniu, państwowy Tonpress wydał wreszcie (!) płytę "LIVE". Zniknęła ze sklepów natychmiast, a jej cena 200 złotych stała się legendarna, jak i sama płyta. Polton zaś przygotował swoją płytę bardzo starannie. Niespotykana dotąd u polskich wydawców dwuskrzydłowa okładka zachęcała do jej kupna. Longplay "TSA", który ukazał się na rynku wiosną 1983 r., sprzedawał się tak szybko, że już podczas koncertów promocyjnych w warszawskiej "Stodole" zespół otrzymał za niego "Złotą płytę".
Dzięki zagranicznym kontaktom Poltonu brytyjska firma Mega Organization Ltd. kupiła prawa do wydania materiału fonograficznego poza Polską. Zespół wrócił więc do studia, by przygotować anglojęzyczną wersję płyty. Najpierw Marek Piekarczyk opanował i nagrał angielskie teksty, później zmieniono aranżacje niektórych utworów oraz ich brzmienie. Gdy muzycy skończyli, taśmy pojechały do Londynu, gdzie nagrania zostały zmiksowane. Mega Records zapowiedziała wydanie płyty "SPUNK!" na Zachodzie na przełomie 1984 roku. Przyszłość więc rysowała się obiecująco. Zespół miał się jednak nie najlepiej. Coraz wyraźniej zaczęły być widoczne różnice w monolicie TSA.

Rozstanie

Wakacje 1983 roku muzycy TSA spędzili bez koncertów. W tym czasie Andrzej Nowak, Janusz Niekrasz i Marek Piekarczyk kończyli swój udział w muzycznym projekcie Zbyszka Hołdysa "I Ching". Nowak zagrał też gościnnie na płycie Martyny Jakubowicz, z którą wystąpił na festiwalu w Jarocinie. TSA w Jarocinie tego roku nie zagrało... W zespole rosło napięcie, pogłębiały się rozdźwięki w monolicie TSA. W końcu sierpnia Marek Kapłon oświadczył, że po nagraniu nowej płyty odchodzi z zespołu.
Próby nowego repertuaru odbywały się w Zakopanem, w hotelu "Kasprowy". Z przygotowanym materiałem zespół wszedł do studia Teatru STU w Krakowie. Sesja nagraniowa longplaya "Heavy Metal World" rozpoczęła się od kłopotów ze sprzętem, niektóre utwory rejestrowano wiele razy. Muzycy nie wytrzymywali napięcia, przerywali nagrania. Na przekór nerwowej atmosferze starali się jednak, by utwory pełne były pozytywnej energii. Na płycie znalazło się dużo żartu i dowcipu, ale był to śmiech przez łzy. Podczas nagrywania longplaya Stefan Machel trafił do szpitala, Marek Kapłon grał z TSA ostatnią sesję, Andrzej Nowak oświadczył nagle, że też odchodzi z zespołu. Mimo to powstała - zdaniem wielu - najlepsza płyta TSA.
Decyzje Marka i Andrzeja były nieodwołalne, postanowiono więc zorganizować kilka pożegnalnych koncertów. Ostatni oficjalny wielki koncert w starym składzie (pozostała z tego wydarzenia kaseta wydana przez firmę Jako) zespół zagrał dla swoich fanów 2 grudnia w Łodzi na festiwalu ROCKOWISKO '83. Trzy dni później na zamkniętym koncercie w warszawskim klubie "Park" TSA w składzie Piekarczyk - Nowak - Machel - Niekrasz - Kapłon pożegnało dziennikarzy.
Po odejściu z TSA Nowak nawiązał stałą współpracę z Martyną Jakubowicz, a później z Tadeuszem Nalepą. Marek Kapłon dołączył do BANDY I WANDY, potem przez długi czas grał w grupie DŻEM.


1984

Początek 1984 roku zespół spędził na poszukiwaniu następców Andrzeja i Marka. Zbliżał się termin wydania anglojęzycznej płyty "SPUNK!", więc czasu na odtworzenie składu było mało. Pierwszym muzykiem, którego wybrano, był perkusista. Zbigniew Kraszewski przekonał TSA do swojej gry potężnym brzmieniem przypominającym grę Phila Rudda z AC/DC.
W lutym wytwórnia Mega Records rozpoczęła na Zachodzie promocję płyty "SPUNK!" - pierwszego zespołu heavy metal z Polski. Wydano ją 20 lutego. W końcu miesiąca zaproszono TSA na promocyjny koncert do Berlina Zachodniego, gdzie zagrali - w czteroosobowym składzie - w klubie "Memory". Do dalszych koncertów jednak nie doszło. Władze PRL nie wydały bowiem paszportu Stefanowi Machelowi. Tym większe było rozgoryczenie muzyków, gdy w marcu angielski magazyn "New Musical Express" podał, że LP "SPUNK!" wszedł na Top 20 listy bestsellerów muzyki heavy metal. Nigdy przedtem żadna płyta polskiego zespołu nie znalazła się na jakiejkolwiek liście przebojów muzyki rockowej na Zachodzie.
W tym czasie firma Polton anonsowała zakończenie produkcji płyty "HEAVY METAL WORLD", więc zespół musiał zaplanować jej promocję, a nie było jeszcze następcy Andrzeja Nowaka. W maju na trasę po Polsce przyjechać miał legendarny NAZARETH. Szkoci przesłuchali kilka taśm, na support wybrali TSA. Nadarzała się więc okazja promocji nowej płyty.
W znalezieniu drugiego gitarzysty pomógł Zbyszek Kraszewski polecając Antoniego "Tośka" Degutisa. Rozpoczął on próby z zespołem w kwietniu. Przed trasą, nowe TSA chciało sprawdzić się na kilku małych koncertach, lecz żadna (!) agencja koncertowa w kraju - oprócz wrocławskiego PSJ - nie była zainteresowana zespołem. Dzięki operatywności managera Jacka Rzehaka zorganizowano jednak dwa koncerty we Wrocławiu. Gdy ograno nowe utwory okazało się, że Polton nie zdąży wydać płyty do czasu trasy z zespołem Nazareth. Na rynku ukazała się jednak kaseta "LIVE ROCKOWISKO'83" z ostatniego koncertu w starym składzie, wydana przez firmę Jako.
Premierowy występ TSA w składzie: Piekarczyk - Machel - Niekrasz - Kraszewski - Degutis miał miejsce 20 maja na imprezie "Rock Arena" w Poznaniu. Ten pierwszy koncert wspólnej trasy z Nazareth rozwiał obawy o kondycję zespołu. TSA zaprezentowało po raz pierwszy w Polsce rockowe show z efektami pirotechnicznymi. Trasa ze Szkotami oprócz Poznania objęła Bydgoszcz, Łódź, Wrocław, Opole, Katowice i Warszawę. Wysokie oceny występów TSA podnosili jeszcze wyżej członkowie zespołu Nazareth, bardzo pochlebnie wyrażając się o umiejętnościach polskich muzyków.
W czerwcu ukazał się longplay "HEAVY METAL WORLD" (który sprzedał się łącznie w nakładzie ponad 150 tys. egzemplarzy). Płyta trafiła do sklepów kilka tygodni przed Festiwalem Polskiej Piosenki w Opolu. W ramach promocji, jako reprezentanci Poltonu, zespół wystąpił w płytowym dniu festiwalu. W końcu miesiąca zagrali w Krakowie, na początku lipca w Łodzi, koncertowali też w kieleckiem i olsztyńskiem oraz w Kołobrzegu na imprezie "Rock nad Bałtykiem". Trzecią rocznicę sukcesu w Jarocinie zespół uczcił prawie trzygodzinnym koncertem ze sztucznymi ogniami. Wrocławski występ w ramach imprezy "Rock na wyspie" przerwany został po pierwszym utworze wybuchem milicyjnego granatu z gazem łzawiącym. Chwilę potem oberwanie chmury zakończyło definitywnie ten najkrótszy w historii koncert TSA.
Jesienią firma Mega Records, mimo niezłej sprzedaży płyty "SPUNK!" na Zachodzie, wstrzymała jej promocję i organizację koncertów promocyjnych. "SPUNK!" sprzedała się ostatecznie w liczbie 25 tys. egzemplarzy. 9 grudnia TSA wystąpiło na zakończenie ROCKOWISKA '84 w Łodzi.
W tym roku zespół przeniósł swój impresariat z Krakowa do Biura Usług Promocyjnych w Sopocie. Na ekrany polskich kin trafił film Andrzeja Fidyka "Koncert" z udziałem TSA. Pierwszy rok działalności zespołu w nowym składzie kończył się więc optymistycznie...


1985

Z początkiem roku 1985 zespół TSA zaczął myśleć o karierze na Zachodzie. Niestety, wydawca anglojęzycznej płyty "SPUNK!" - Mega Recors - milczał. Wobec tego na targach MIDEM '85 postanowiono zaprezentować materiały promocyjne zespołu. Efektem tego było podpisanie kontraktu z firmą Mausoleum Records specjalizującą się w muzyce heavy metalowej. Wiosną tego roku ukazała się w Europie - firmowana właśnie przez Mausoleum - kolejna anglojęzyczna płyta TSA "HEAVY METAL WORLD". Na albumie znalazły się utwory z dwóch pierwszych płyt zespołu "LIVE" i "TSA" w zmienionych aranżacjach i brzmieniu, które wywołało sprzeciw muzyków.
Jesienią zespół wyjechał na koncerty promocyjne do Berlina Zachodniego, Holandii i Belgii oraz na nagrania w Brukseli. 5 października, na Shockwave International Heavy Metal Festival w Belgii TSA zagrało obok zespołów: BLACKLACE z USA, McCOY (ex-GILLAN) z Wielkiej Brytanii, FAITHFUL BREATH z RFN, CROSSFIRE i LIONS PRIDE z Belgii. Wcześniej zespół koncertował też w Polsce, m.in. 22 i 23 kwietnia w hali łódzkiej "Bistony", gdzie pierwszy raz prezentował utwory przygotowane już na nową płytę. Współpraca z firmą Mausoleum trwała do końca 1988 r. i zaowocowała koncertami w Europie, USA i Kanadzie. Płyta "HEAVY METAL WORLD" na Zachodzie sukcesu jednak nie odniosła. W tym czasie na rynku w USA pojawiła się w nieznanym nakładzie - jako reedycja "SPUNK!" - piracka płyta TSA pt. "HEAVY, HEAVY METAL" wydana przez - jak się okazało nieistniejącą - firmę American Phonograph.


1986 - "Pięciolecie"

Rok 1986 to seria występów w Europie oraz w Polsce. 15 lutego udział w koncercie "Rock bez maku" w gdańskiej "Oliwii". 23 maja na koncercie "Live Aid" w Warszawie TSA wystąpiło m.in. obok zespołów KAT i JAGUAR. 5 lipca w Sopocie odbył się koncert "Najlepsi z najlepszych". TSA zagrało z udziałem A. Nowaka i M. Kapłona. Występ w siedmioosobowym składzie został powtórzony 30 lipca, w drugim - heavy metalowym - dniu Festiwalu Muzyków Rockowych w Jarocinie. Pięciolecie istnienia zespołu muzycy uczcili trzygodzinnym, nocnym koncertem dla prawie dwudziestu tysięcy fanów z całej Polski. W połowie września TSA wystąpił w Paryżu na imprezie gazety "L'Humanite". Moc sprzętu nagłaśniającego na tym koncercie wynosiła 100 tys. wat.
18 października w siedzibie FC "Alien" w Łodzi odbył się z udziałem Marka Piekarczyka I Ogólnopolski Zjazd Fanów TSA, na który przybyli sympatycy zespołu z całej Polski. 6 grudnia ponowny koncert z udziałem TSA w gdańskiej "Oliwii", tym razem pod hasłem "Rock dla pokoju". W 1986 r. ukazała się płyta "HEAVY METAL WORLD" wydana na licencji Mausoleum przez Polskie Nagrania. TSA rozpoczęło w tym czasie w Krakowie nagrania na nową płytę długogrającą Tonpressu "ROCK'N'ROLL". W sesji gościnnie uczestniczył Andrzej Nowak. Nakładem Tonpressu i Biura Usług Promocyjnych z Sopotu ukazał się singel z utworami "Wielka fiesta" i "Francuskie ciasteczka", promujący nową płytę.


1987

W styczniu tego roku TSA rozpoczęło pracę nad polską wersją rock opery Andrew Lloyd Webbera "Jesus Christ Superstar" w reżyserii Jerzego Gruzy. Ostatecznie wystawiona została na deskach Teatru Muzycznego w Gdyni z Markiem Piekarczykiem w roli tytułowej.
Nagle, nieoczekiwanie dla publiczności - po nieudanym epizodzie z autorską grupą rockandrollową HARLEY DAVIDSON - do zespołu powrócił (w miejsce Tośka Degutisa) Andrzej Nowak. Bardzo udany występ zespołu - pierwszy po półrocznej przerwie - miał miejsce podczas "Metalmanii '87". Wbrew jednak oczekiwaniom, nie poprawiło to kondycji zespołu, który coraz bardziej angażował się w rock operę.
Zespół wziął udział w trasie koncertowej pt. "Nasz wspólny świat", w której oprócz TSA uczestniczyło kilkudziesięciu artystów rockowych, m.in. muzycy grup KOMBI, DűEM, LOMBARD, LADY PANK i in. Dla potrzeb tej akcji nagrano w Tonpressie singel z utworem Jana Borysewicza "Stanie się cud". Marek Piekarczyk jest współautorem tekstu do tego utworu. 22 listopada 1987 roku TSA zagrało jeszcze świetny, choć niedługi koncert podczas motocrossowej imprezy w katowickim "Spodku".


1988

Planowane na kwiecień tego roku koncerty w USA i Kanadzie nie doszły do skutku, jednak TSA brało z powodzeniem udział w prezentowanych tam przedstawieniach rock opery "Jesus Christ Superstar". Trasa spektakli dla Polonii w dniach 5-19 kwietnia wiodła przez Toronto, Montreal, Boston, Nowy Jork, Chicago, New Heaven, New Britain, New Jersey i Detroit. 21 kwietnia na spotkanie z łódzkimi fanami w nowej siedzibie Fan Clubu "Alien" przyjechał z Gdańska Tosiek Degutis. Po powrocie z USA zespół zagrał jedyny w tym roku koncert w Polsce (w czerwcu, w Poznaniu) i znów pojechał w zagraniczną trasę z rock operą, tym razem do... Związku Radzieckiego. Tu udało się zagrać również kilka koncertów. Na początku 1988 roku ukazał się na rynku longplay "ROCK'N'ROLL".

Ostatni koncert

Pod koniec roku TSA został zaproszony na jubileuszowy koncert z okazji dziesięciolecia grupy DŻEM. Na koncert ten przyjechało do katowickiego "Spodka" prawie 10 tys. fanów DŻEMU i TSA z całej Polski. Niestety, koncert nie odbył się. Andrzej Nowak i Stefan Machel odmówili występu, ponieważ organizatorzy koncertu zabronili im wjazdu na scenę na motocyklach. Zdruzgotany takim obrotem sprawy Marek Piekarczyk postanowił odejść z TSA. Z końcem roku zespół zawiesił działalność.
W tej sytuacji decyzję o zawieszeniu działalności podjął także łódzki Fan Club "Alien". Członkowie Zarządu pozostawali jednak w stałym kontakcie.
Po kilku miesiącach pojawiła się informacja, że Marek Piekarczyk wspólnie ze znajomymi muzykami z Bochni założył rockandrollowy zespół BALL'S POWER, zaś Stefan Machel i Janusz Niekrasz stworzyli w Opolu BLUES POWER...


1991

Gdy nadszedł czas Festiwalu Muzyków Rockowych Jarocin '91, w zapowiedziach - ku zaskoczeniu mediów i sympatyków zespołu - anonsowano jubileuszowy koncert TSA. Na jarocińskiej scenie pojawił się Marek Piekarczyk i Andrzej Nowak z muzykami towarzyszącymi. Stefan Machel i Janusz Niekrasz stali w tym czasie za kulisami... TSA zagrało wyśmienicie, szkoda tylko, że w tak nieprzyjaznej atmosferze. Przeniosła się ona - niestety - na salę sądową, gdzie trwał spór o prawo do używania nazwy zespołu. Pod koniec roku na rynku muzycznym istniały dwa zespoły: TSA Piekarczyka i Nowaka i TSA-Evolution Machela i Niekrasza.


1992

W tym roku TSA w składzie: M. Piekarczyk - śpiew i A. Nowak - gitara oraz Paweł Stąpór - gitara (ex-BALL'S POWER), Andrzej Walczak - bas (ex-VINCENT VAN GOGH, VINCENT, BANDA WANDA) i Dariusz Biłyk - perkusja (ex-TEST FOBII, TEST FOBII KREON, VINCENT, LECH JANERKA) zagrali kilka koncertów w Polsce, w tym (27 kwietnia) w łódzkim klubie "77". W Modern Sound Studio w Gdyni dla firmy Zic-Zac dokonano nagrań nowej płyty TSA pt. "52 dla przyjaciół".
Wcześniejsze kontakty A. Nowaka z Ameryką zaowocowały możliwością zagrania w maju kilku koncertów dla Polonii i rejestracji występów w Cricket Club w New Jersey. Wydano je jeszcze w tym roku na kasecie "TSA Live USA".

* * *

Marek Piekarczyk i Andrzej Nowak mieszkają obecnie w USA, zaś Tosiek Degutis w Kanadzie. Zbyszek Kraszewski mieszka w Gdańsku i gra w zespole O.N.A. Marek Kapłon, Janusz Niekrasz i Stefan Machel mieszkają w Opolu i od czasu do czasu występują wspólnie.


1997

Na początku maja w stacji radiowej RMF FM pojawiła się informacja o premierze płytowej firmy Warner Bros. Poland. W radiu RMF FM Andrzej Nowak mówił o nowych pomysłach, w "Trójce" Marek Piekarczyk wspominał dawne czasy i opowiadał o Ameryce. 26 maja na rynku ukazała się płyta-składanka "The Best of TSA", na której znalazło się 18 utworów. Do dziś sprzedaje się jak "ciepłe bułeczki".
Na 31 sierpnia na krakowskich Błoniach zapowiadany był wielki koncert TSA w siedmioosobowym składzie: Marek Piekarczyk, Andrzej Nowak, Stefan Machel, Janusz Niekrasz, Marek Kapłon, Zbyszek Kraszewski i Tosiek Degutis. Planowany był także występ Martyny Jakubowicz i zespołu KRZAK. W związku z tym wydarzeniem Zarząd Fan Clubu TSA "Alien" z Łodzi postanowił reaktywować swą działalność. Przygotowano specjalne wydanie serwisu informacyjnego, rozpoczęto rozsyłanie listów i informacji do członków Fan Clubu w całym kraju.
Pod koniec czerwca i w lipcu, w prasie, radiu i telewizji, ukazały się artykuły poświęcone TSA oraz planowanemu koncertowi. W telewizji pojawił się koncertowy teledysk z utworem "51" (nagranie z Teatru STU w Krakowie), zarejestrowano także 45-minutowy program o TSA ("Tylko muzyka": wywiad Piotra Metza z Radia RMF z Jackiem Rzehakiem przeplatany informacjami z historii zespołu i fragmentami koncertu z Teatru STU).
W ostatnich dniach lipca powódź w Opolu zalała dom Stefana Machela. Kilka dni później, 1 sierpnia na trasie między Opolem a Krapkowicami doszło do groźnego wypadku samochodowego, w którym Stefan został ciężko ranny. Po kilkugodzinnej operacji w szpitalu w Sosnowcu, która dała pozytywne rokowania, rozpoczął wielomiesięczną rehabilitację. Wypadek jednak uniemożliwił jego udział w koncercie na Błoniach. Przyjaciele z TSA postanowili, że bez niego koncert odbyć się nie może. Wstępnie został więc przełożony na maj 1998 roku.
Pragnąc pomóc Stefanowi finansowo, Fan Club TSA "Alien" postanowił zorganizować koncert charytatywny pod hasłem: "Pomóżmy gitarzyście TSA, Ty, On i Ja...". Miał się on rozpocząć 15 listopada w poznańskiej hali "Arena". Swój udział w koncercie potwierdziły czołowe kapele polskiego rocka: CZTERY SZMERY, ALASTOR, TUFF ENUFF, SWEET NOISE, ACID DRINKERS, KAT, IRA, O.N.A. i SUPERNIESPODZIANKA Z USA, czyli... Andrzej Nowak. Planowane było telebimowe połączenie na żywo z Markiem Piekarczykiem w Nowym Jorku, w Poznaniu pojawić się mieli muzycy TSA: Janusz Niekrasz i Marek Kapłon. Zbyszek Kraszewski grać miał z zespołem O.N.A. Każdy z wykonawców przygotował cover zespołu.
Niestety, zaledwie trzy tygodnie przed koncertem, tuż przed rozwiezieniem biletów i plakatów informujących o koncercie do punktów sprzedaży, z przedsięwzięcia wycofał się główny sponsor. W tej sytuacji koncert nie mógł się odbyć. Pozostał żal Stefana Machela i jego rodziny, żal fanów z całej Polski i żal zespołów, które miały zagrać w Poznaniu.
W październiku szef Fan Clubu "Alien" był gościem specjalnego nocnego, dwugodzinnego programu w publicznym Radiu Łódź, poświęconego zespołowi TSA. Podczas programu rozmawiano telefonicznie z Markiem Piekarczykiem, a w ramach muzycznych wspomnień zaprezentowano unikatowe nagrania z występu TSA na łódzkim Rockowisku, 29 listopada 1981 roku.
18 listopada, po 5 latach nieobecności, przyleciał na dwa tygodnie z USA do Polski Andrzej Nowak. "Mam zawsze zdarte buty, przez cały czas jestem w drodze, tak naprawdę nie mam prawdziwego domu, ale w Polsce czuję się bardzo dobrze" - powiedział na lotnisku Okęcie w Warszawie. Później udzielił kilku wywiadów dla prasy muzycznej, spotkał się z rodziną i przyjaciółmi.
Nowak, znany ze swojego zamiłowania do motorów Harley Davidson, przywiózł ze sobą nie tylko dwie gitary, ale także statuetkę, którą otrzymał za jeden ze swoich motorów - WLA 42. "Miesiąc temu odbył się w USA zlot motocyklistów, było 5 tys. maszyn z całego świata, a ta nagroda za "najbardziej oryginalny motor" jest dla mnie bardzo cenna. Ten motor przywiozłem z Polski do USA i włożyłem w niego sporo czasu i pieniędzy" - powiedział. Muzyk ma obecnie 17 motorów, jeden w Polsce. Obecnie pracuje nad motorem, który zamierza zaprezentować podczas swojej kolejnej wizyty w Polsce.


1998

Na początku roku firma Warner Music Poland zapowiedziała reedycję czterech płyt TSA: "Live", "TSA", "Heavy Metal World" i "Rock'n'Roll". Na płytach - oprócz pierwotnych wersji nagrań - mają znaleźć się bonusy: nagrania wcześniej nie publikowane.
W połowie marca Jacek Rzehak poinformował Zarząd Fan Clubu "Alien" o terminie przełożonego koncertu TSA. Planowany był on na sobotę, 30 maja 1998 roku. Koncert miał się zbiec z promocją reedycji pierwszej płyty zespołu. Z przyczyn techniczno-organizacyjnych został jednak przesunięty na inny termin. Poinformujemy o nim na naszej stronie.
Fan Club "Alien" zaplanował wydanie okolicznościowego serwisu informacyjnego i koszulki, aukcję pamiątek oraz zorganizowanie ogólnopolskiego spotkania fanów i sympatyków zespołu TSA.

4 i 6 września 1998 r. TSA zagrało dwa koncerty (Sopot i Warszawa).

* * *

We wkładce do płyty "The Best of TSA" Jacek Rzehak napisał, że chłopcy z TSA "nie chcą wracać na muzyczną scenę. Chcą aby pozostała legenda wielkiego kultowego zespołu. Czy to się zmieni - nie wiem. Czas leczy rany, czas zmienia sposób myślenia i otwiera szansę na coś co wydawało się absolutnie niemożliwe".

Nasz Fan Club ma nadzieję,
że niemożliwe stanie rzeczywiste.

Przemysław Bieniek
Prezes Fan Clubu TSA "Alien",
Łódź, czerwiec 1998 r.


Wszelkie uwagi i pytania proszę kierować na adres tsaalien@lodz.pdi.net